Badania natężenia ruchu rowerowego. Rzeszów 2014

W czerwcu 2012 roku Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl przeprowadziło pierwsze w historii Rzeszowa badania natężenia dedykowane ruchowi rowerowemu. Ich celem było stwierdzenie m.in. skali podróży rowerowych w mieście. Kolejne takie badania przeprowadzono w czerwcu 2014 roku. Badania realizowano w dni powszednie w godzinach szczytu porannego i popołudniowego – by uchwycić skalę korzystania z roweru jako środka transportu.

 Mosty to szczególne miejsca dla ruchu rowerowego – to jedyna możliwość przekroczenia Wisłoka. Źródła podróży to osiedla mieszkaniowe zlokalizowane na lewym i prawym brzegu rzeki. Spośród celów podróży można wyróżnić szeroko pojęte centrum miasta, a także wielkie generatory ruchu zlokalizowane na południe od śródmieścia – Politechnika Rzeszowska, zakład pracy WSK „PZL-Rzeszów”. Cele podróży na prawym brzegu to m.in. kampusy Uniwersytetu Rzeszowskiego i WSPiA oraz wielkie centra handlowe wokół osiedla Nowe Miasto.

 Z racji peryferyjnego położenia, znacznego oddalenia od źródeł i celów podróży i słabego wykorzystania w 2012 roku, w bieżącym roku pominięto pomiar ruchu na moście Załęskim.

mapa_mosty

Natężenie ruchu rowerowego na rzeszowskich mostach w obrębie terenów zurbanizowanych.

 Zaobserwowano blisko 45% wzrost ruchu rowerowego w godzinach porannego szczytu i prawie 40% w godzinach szczytu popołudniowego w 2014 roku, w porównaniu z rokiem 2012.

 75-80% rowerowego natężenia ruchu na osi wschód-zachód przypada na trzy mosty: Lwowski, Karpacki i Zamkowy.

 Największa liczba rowerzystów w ciągu godziny przemierza most Karpacki – przenosi on 1/3 ruchu rowerowego w poprzek Wisłoka. Jego wykorzystanie jest duże ze względu na bliskość zakładów WSK „PZL-Rzeszów”, zatrudniających blisko 4 tysiące pracowników. Widać to np. po  liczbie osób jeżdżącej w kaskach rowerowych (zakład wymaga jeżdżenia w kasku po obszarze zakładu; część rowerzystów kontynuuje jazdę w kasku poza WSK). Most Karpacki to także istotny dojazd do kampusu Politechniki Rzeszowskiej.

 Kolejną ważną osią transportową jest most Zamkowy (26% udział w podróżach rowerowych przez rzeszowskie mosty). To najważniejsze połączenie ścisłego centrum z osiedlami prawobrzeżnymi. Most Zamkowy jest szczególnie chętnie wykorzystywany przez kobiety (44% ogółu ruchu stanowią rowerzystki, podczas gdy średnia dla rzeszowskich mostów to 36%). To jedyny most na obszarze intensywnie zabudowanym posiadającym infrastrukturę dedykowaną rowerzystom (wydzielone drogi dla rowerów), być może to jest główną przyczyną przekonującą kobiety do wyboru tej trasy.

 Kolejno mamy Most Lwowski z ponad 20% udziałem podróży przez Wisłok, najdalej zlokalizowany most na północ bezpośrednio prowadzący do śródmieścia.

 Sporo niższe wykorzystanie mają kładka na Bulwarach oraz most Narutowicza. Ten ostatni został w zeszłym roku wybudowany od nowa i poszerzony. Niestety nie otrzymał dedykowanej infrastruktury rowerowej. Nie zaobserwowano przez to spektakularnego wzrostu ruchu rowerowego; mało tego – pomiary na moście Narutowicza wykazały, że natężenie ruchu w szczycie porannym jest niższe w 2014 roku, niż w 2012 – mimo przebudowy mostu i istnienia tras rowerowych wzdłuż rzeki oraz infrastruktury w al. Rejtana, skąd na ten most można wjechać. Świadczy to o bardzo małej atrakcyjności przejazdu przez ulice Naruszewicza i Wierzbową. Nowy tęczowy most nie zwiększył tej atrakcyjności; rowerzyści niechętnie przemieszczają się tym ciągiem.

 Na obszarze zabudowanym intensywnie jedynie most Zamkowy posiada dedykowaną infrastrukturę rowerową – po obu stronach, zaprojektowano jedokierunkowe ciągi rowerowe. Na mostach Lwowskim, Karpackim, gdzie nie ma uspokojonego ruchu, infrastruktura rowerowa nie istnieje. Kładka na Bulwarach również nie jest przystosowana do ruchu rowerowego.

 Blisko 99% przejazdów przez most Zamkowy odbywa się poprawnie – rowerzyści korzystają z dedykowanej infrastruktury rowerowej. Sporym problemem jest szerokość ciągów (zaledwie 1,5 metra); przy tak dużym natężeniu ruchu jest to szerokość niewystarczająca. Ponadto ciagi te są wyznaczone jako jednokierunkowe, a rowerzyści jeżdżą tą stroną drogi, która jest wygodniejsza. Przy tak małej szerokości są problemy z wyminięciem się, zwłaszcza że mostem chodzi bardzo dużo pieszych, a chodnik jest wąski.

 Ogromne natężenie ruchu i wysokie prędkości dopuszczalne skutecznie zniechęcają do poprawnego pokonywania mostów Lwowskiego i Karpackiego; w efekcie miażdżąca większość rowerzystów jeździ chodnikiem (94% Lwowski, 99% Karpacki) i tylko pojedyncze osoby decydują się na pokonanie ich po jezdni. Kwestia prowadzenia roweru nie podlega dyskusji – rower to pojazd, który służy do tego, by nim jeździć, a nie go prowadzić; zachowanie rowerzystów o tym bardzo wyraźnie świadczy.

Autor: Wojciech Tworek (stowarzyszenie rowery.rzeszow.pl)

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA!
pit rzeszów