Jak rowerzyści radzą sobie z bublami drogowymi.

Skrzyżowanie Powstańców Warszawy z Dąbrowskiego i Batalionów Chłopskich to klasyczny przykład wadliwego rozwiązania. Pomimo budowy dróg dla rowerów wzdłuż obwodnicy i w stronę ulicy Podkarpackiej, na ww. skrzyżowaniu nie istnieją przejazdy dla rowerzystów. Sprawdziliśmy jak rowerzyści radzą sobie z tym kuriozalnym bublem drogowym.

Skrzyżowanie (widok skrzyżowania kliknij tutaj)


Wyświetl większą mapę

to szczególnie trudne miejsce dla rowerzysty; po pierwsze dlatego, że prowadzą do niego drogi o więcej niż jednym pasie ruchu w jednym kierunku (ogromne natężenie ruchu), po drugie ze względu na bardzo wysoką dopuszczalną prędkość na odcinku obwodowym– aż 70 km/h. Trudno je pokonać przy nieistniejącej infrastrukturze rowerowej.

W połowie czerwca, w godzinach szczytu porannego, Stowarzyszenie wykonało pomiary ruchu. W ciągu godziny jezdnię we wszystkich kierunkach przekroczyło łącznie 190 rowerzystów:

–        4 rowerzystów pokonało skrzyżowanie jadąc jezdnią

–        14 osób zaprzestało jazdy rowerem i jako piesi przeprowadzili rower przez przejścia dla pieszych

–        172 rowerzystów przejechało po przejściu dla pieszych

Tylko 2% rowerzystów zdecydowało się na pokonanie jezdnią skrzyżowania ulic Dąbrowskiego – Bat. Chłopskich – Powst. W-wy. Trzy z nich pokonywały skrzyżowanie jadąc ulicą Dąbrowskiego, tylko jeden rowerzysta odważył się pokonać skrzyżowanie w relacji Dąbrowskiego → Powst. W-wy. Ogromny ruch drogowy, wysokie prędkości osiągane przez samochody, brak dogodnych zjazdów i wjazdów na drogi rowerowe spowodowały, iż nikt nie przejechał po jezdni w relacji Bat. Chłopskich – Powst. W-wy. A przy braku infrastruktury to jedyny zgodny z prawem sposób, w który kierujący rowerem może pokonać takie skrzyżowanie.

Niecałe 7,5% osób odnotowano jako pieszych przeprowadzających rower wzdłuż przejść dla pieszych na felernym skrzyżowaniu.

Ponad 90% użytkowników roweru przejechało po przejściu dla pieszych. Nie jest to nic odkrywczego:

–        drogi rowerowe są doprowadzone do skrzyżowania z trzech kierunków, po czym się urywają wbrew logice

–        rower jest pojazdem; służy do jeżdżenia między źródłem a celem podróży, a nie do prowadzenia

Pomimo, iż znakomita większość rowerzystów pokonała skrzyżowanie niezgodnie z przepisami (przejazd rowerem po przejściu dla pieszych to wykroczenie), to ich intencją przede wszystkim było wykorzystanie roweru zgodnie z przeznaczeniem. Liczy się możliwość przejazd rowerem z punktu A do B: czyli np. z domu na WSK albo ze stancji na Politechnikę; przedmiotowe skrzyżowanie nie jest celem podróży!

Brak możliwości pokonania skrzyżowania, wymuszająca konieczność schodzenia z roweru i prowadzenia go, to absurd:

–        trudno wyobrazić sobie sytuację w przypadku ruchu samochodowego, gdy należy przeprowadzić taki pojazd przez skrzyżowanie:

–        nie istnieją jeszcze punkty teleportacyjne:

Poszatkowana w ten sposób struktura tras rowerowych w mieście zniechęca rowerzystów nie tylko do respektowania przepisów, ale także do wykorzystania roweru jako środek transportu w ogóle. Lęk przed jazdą jezdnią przy takim ruchu i takich prędkościach osiąganych przez samochody jest nie do pokonania. Warto pamiętać, że prawidłowe rozwiązania komunikacyjne kształtują prawidłowe zachowania użytkowników.

Wykorzystując możliwości, jakie dają fundusze w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim, Stowarzyszenie rowery.rzeszow.pl zaprasza do głosowania na PROJEKT NR 4: „Poprawa infrastruktury rowerowej – budowa przejazdów rowerowych na istniejących drogach pieszo-rowerowych”. Projekt zakłada dobudowę przejazdów rowerowych w licznych miejscach, o których urzędnicy zapomnieli przy projektowaniu organizacji ruchu, a które są realne do wykonania w przeciągu nadchodzącego roku.

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA!
pit rzeszów