Kwietniowa RzMK

Podczas przejazdu Eleganckiego Orszaku Ślubnego rzeszowscy rowerzyści udowodnili, że deszczu się nie boją. Choć pogoda nie dopisała, na Rynku zgromadziło się 270 osób biorących udział w II rocznicy Masy, dzięki której zniesiono zakazy wjazdu rowerów na rzeszowski Rynek oraz dziedziniec wewnętrzny w Millenium Hall. Udowodniliśmy też, że mimo deszczowej aury rowerami można jeździć w eleganckich strojach, sukniach, kapeluszach czy też w krawatach i muszkach, a nawet rowerami wykonanymi z drewna.

Bezpośrednio po wydarzeniu w lokalnych mediach ukazały się relacje z przejazdu wzbogacone fotografiami oraz filmikami, do których przeczytania i zobaczenia zachęcam:

– Do tej pory jakoś czasu zawsze brakowało, by uczestniczyć w tych masach, ale rowerem jeździmy codziennie. A nasze dzieciaki od pierwszych miesięcy życia już jeżdżą, a w tym roku dopiero do przedszkola idą – mówi pani Barbara, która na kwietniową masę przyjechała razem z synkiem Filipem i sąsiadką Anią. Ona także wzięła ze sobą córeczkę – Nikolę, rówieśniczkę Filipa. Dzieci siedziały grzecznie w fotelikach na bagażnikach rowerów, w kolorowych kaskach. Jak na elegancko-ślubny motyw masy przystało, miały doczepione do fotelików kolorowe baloniki. – Mamy tylko nadzieję, że ten deszcz minie – rzuciły na koniec zakapturzone i schowane pod arkadami ratusza…

Cały tekst foto i video : Gazeta.pl

 

– Jest to bardzo fajna inicjatywa, dzięki temu mamy co robić w piątkowe po południe. Szkoda tylko, że tak mało osób się przebrało, mogło by być ich więcej, w końcu to Elegancki Rowerowy Orszak Ślubny! – mówią Ewa i Justyna, uczestniczki akcji.

– Przyszłyśmy tutaj, bo mamy świadomość, że dzięki tej akcji, został zniesiony zakaz wjazdu rowerów na Rynek. Jesteśmy za to wdzięczne – dodają Beata i Iza.

W tłumie rowerzystów znaleźliśmy również pannę młodą.

– Jechałam na rowerze jako panna młoda w pierwszym orszaku, więc teraz to kontynuuję. Zauważyłam, że coraz więcej ludzi jeździ jednośladem, więc tym bardziej takie akcje powinny być organizowane – mówi Ola…

Cały tekst i foto : Rzeszow24

Foto i video : Nowiny24 ; Rzeszow-News.pl ; Karol Skrobacz ; Marcin Chmiel ;

 

Premiera roweru z drewna

Rowery, nawet te z drewna, deszczu też się nie boją. Na trasie przejazdu udało mi się wypatrzyć ciekawy rower, jak się później okazało, z własnoręcznie wykonaną, drewnianą ramą.

Właścicielem i konstruktorem jest Tomasz Ziaja, który nakładem 300 godzin ręcznej pracy wykonał ten wspaniały pojazd. Ukończony został około 2 tygodni temu ale swoją premierę miał na Kwietniowej RzMK. Jak mówi sam właściciel – rower jest w fazie testów, ale już jest zadowolony z efektu.

Tomasz Ziaja i jego konstrukcja.

Inspiracją do budowy były drewniane rowery marki Renovo, które można kupić za 3200 – 5000 $. Wartość roweru Tomka trudno oszacować, gdyż jest to indywidualna i jednostkowa ręczna produkcja.

Rower z własnoręcznie wykonaną drewnianą ramą

Właściciel, zapytany o szczegóły konstrukcji, zdradził, że rdzeń ramy wykonany jest z elastycznego drewna bukowego, a zewnętrzna powierzchnia ramy z drewna dębowego, które jest twardsze i posiada ładniejszą strukturę.

Rama jest klejona z około 70 warstw, a dla zmniejszenia wagi elementy są wydrążone wewnątrz.

Aluminiowe haki tylne zostały wykorzystane i przerobione z uszkodzonej ramy od roweru górskiego, którą twórca dostał od zaprzyjaźnionego serwisu.

W główce ramy zastosowano aluminiowy insert dla sterów 1 1/8″.

Na zakończenie rozmowy Tomek zapowiedział, że nie jest to jego ostatnie słowo i już myśli nad nowym projektem, który będzie diametralnie różny od obecnej konstrukcji. Osobiście jestem pełen podziwu z trud włożony w wykonanie i życzę wytrwałości w pracach przy kolejnej drewnianej ramie.

Wszystkim uczestnikom kwietniowej Rzeszowskiej May Krytycznej dziękujemy za wspólny przejazd po Rzeszowie. Do zobaczenia za miesiąc!

 

autor: BaracudaV ( Stowarzyszenie RR, organizator RzMK )

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA!
pit rzeszów