Miejski Zarząd Dróg wciąż nie chce współpracować

Już w pierwszym kwartale tego roku ma się rozpocząć budowa dróg rowerowych wzdłuż ulic Trembeckiego i Siemieńskiego. Chcieliśmy złożyć swoje uwagi do projektów, tak aby jak najlepiej odpowiadały na potrzeby rowerzystów. Niestety, Miejskiemu Zarządowi Dróg słowo “współpraca” wciąż jest obce.

Od lat dopominamy się o udział w projektowaniu inwestycji. Wielokrotnie narzekaliśmy na to, że projekty są udostępniane bardzo późno, często razem z przetargiem na budowę. Większe zmiany są już wtedy niemożliwe, o czym wielokrotnie się przekonaliśmy. A nierzadko zastosowane rozwiązania były niewłaściwe już w samych założeniach.

Dlatego tak ważna jest jawność działań Urzędu Miasta i informowanie o jego zamierzeniach od samego początku procesu decyzyjnego. Tylko wtedy mieszkańcy mogą mieć realny wpływ na decyzje podejmowane przez władze w kwestiach ważniejszych niż kolor kostki brukowej: liczba pasów ruchu, przebieg dróg rowerowych przez skrzyżowanie, wybór między drogą rowerową i pasem rowerowym, po jednej stronie ulicy czy po dwóch, jednokierunkowe czy dwukierunkowe itd. Na miesiąc przed rozstrzygnięciem przetargu te kwestie są nie do ruszenia.

siemieńskiego pasy rowerowe koncepcja

Wczesne zapowiedzi

Informacja o planach budowy dróg rowerowych wzdłuż Siemieńskiego i Trembeckiego została ogłoszona w połowie grudnia. Urzędnicy zapowiedzieli budowę dróg rowerowych wzdłuż chodników, a tam gdzie nie będzie na to miejsca – wytyczenie pasów rowerowych na jezdni. Przypominamy, że pasy rowerowe ja Trembeckiego i Jałowego to jeden z naszych postulatów.

Ucieszyliśmy, że decyzja o przebudowie została ogłoszona dość wcześnie. Natychmiast wysłaliśmy wniosek o przesłanie projektów lub koncepcji tej inwestycji. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej z całą pewnością stanowią one informacje publiczną, a więc każdy ma prawo poznać te dokumenty.

Chcieliśmy się włączyć w proces decyzyjny na jak wcześniejszym etapie i  zapoznać z proponowanymi rozwiązaniami, tak aby zwrócić uwagę na ewentualne błędne założenia, których później nie będzie można zmienić.

mzd pismo siem trem

Co z tą jawnością?

W piśmie z 4 stycznia Miejski Zarząd Dróg odmawia przekazania tych projektów. Jest to zachowanie dziwne, bo dyrektor Magdoń wcale nie neguje faktu, że wnioskowane projekty są informacją publiczną i podlegają udostępnieniu. Można zatem uznać, że prawo łamie świadomie. Zamiast tego brnie w absurd i powołuje się na jakieś wewnętrzne ustalenia urzędu o nieprzekazywaniu ostatecznie zatwierdzonych dokumentów. Nawet jeśli takie są, to nie mają one żadnego zastosowania – dostęp do informacji publicznej reguluje ustawa, a więc akt wyższego rzędu.

Uzyskanie “ostatecznie zatwierdzonych projektów” – a pismo zdaje się sugerować, że takie dyr. Magdoń jest już w stanie udostępnić – mija się z celem. Zatwierdzenie dokumentu oznacza, że proces decyzyjny został już zakończony. Jak wspomnieliśmy na początku, można wtedy wprowadzać zmiany wyłącznie kosmetyczne.

Współpracy wciąż nie ma

Wiele razy słyszeliśmy, że Miasto Rzeszów jest przyjazne rowerzystom. Wiele razy słyszeliśmy deklaracje, że urzędnicy będą chętnie z rowerzystami współpracować. Jednak, kiedy przychodzi co do czego, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dyrektor Magdoń jak widać wciąż uważa rowerzystów za zło konieczne, a współpracy unika jak tylko może.

Zamiast w tej chwili przygotowywać uwagi do projektów, żeby jak najlepiej odpowiadały na potrzeby rowerzystów, musimy walczyć z urzędnikami nierozumiejącymi prawa do informacji publicznej, żeby w ogóle je otrzymać. W tym czasie inne miasta nam odjeżdżają i wprowadzają rozwiązania, o których pewnie w MZD nie słyszeli.

Na pismo z 4 stycznia odpowiedzieliśmy w ten sposób: https://drive.google.com/file/d/0B8gxq0DZpznoMDRZUGt5UHRoVXo0WG9tc0JnMHJ3cEpfWFZZ/view?usp=sharing

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA! DOŁĄCZ DO NAS