Krawężniki na ścieżkach rowerowych są zdecydowanie za duże. Nie tylko dla rowerów szosowych, ale dla trekingowych również. W niektórych miejscach wynoszą ponad 4cm, gdzie w niektórych większych miastach jest normą max 1cm.
Tanie rozwiązanie stosowane w niektórych miastach, po prostu “ściąć” krawężniki pod odpowiednim kątem, wtedy dosłownie nie czuje się żadnego progu podczas zmiany nawierzchni między asfaltem a kostką. Jechałem nawet szosówką, to było po prostu niesamowite uczucie jazda bez wyczuwalnych progów, takie rozwiązanie zostało zastosowane w Pysznicy koło Stalowej Woli, nie wiem jak oni wycieli tak umiejętnie, ale to było tanie, sama robocizna, “0” dodatkowych materiałów.
Mogę zdobyć kontakt do firmy/burmistrza która to robiła. krzysztofeko@gmail .com