Po co nam oficer rowerowy?

Rower to wspaniałe narzędzie do tworzenia lepszego miasta. Jak każde narzędzie wymaga wiedzy, umiejętności i koordynacji działań różnych instytucji. Pomóc w tym może urzędnik, zwany “oficerem rowerowym”.

 

Rower nie wytwarza żadnych zanieczyszczeń, a dobrze utrzymany właściwie nie hałasuje, co znalazło odzwierciedlenie w jednym z naszych masowych haseł. Zajmuje niewiele miejsca, przez co infrastruktura dla niego przeznaczona nie jest kosztowna. Rower jest przy tym dostępny niemal dla wszystkich – jest tani w zakupie i utrzymaniu, a jeździć nim umie praktycznie każdy.

Rower może stanowić znakomite narzędzie do poprawy jakości życia w mieście. Trzeba je tylko umieć dobrze wykorzystać. Dotychczasowe działania Ratusza pokazały, że brakuje osób, które rozumieją szanse wynikające z zainwestowania w infrastrukturę rowerową. Drogi rowerowe są budowane tam, gdzie akurat jest jakaś inwestycja drogowa, bardziej jako dodatek. Brakuje u nas rozwiązań znanych z innych miast – pasów rowerowych i śluz czy dopuszczenia rowerów pod prąd ulic jednokierunkowych. Wciąż borykamy się z brakiem przejazdów rowerowych i stojaków, z krawężnikami i słupami na środku dróg rowerowych.

Współpraca urzędników z użytkownikami roweru także jest daleka od ideału. O kształcie inwestycji wielokrotnie dowiadywaliśmy się w momencie ogłoszenia przetargu na budowę, kiedy już za późno na jakiekolwiek większe zmiany. Sprawia to wrażenie, jakby władza coś ukrywała przed mieszkańcami. W ten sposób nie można zbudować do niej zaufania.

Uważamy, że konieczne jest powołanie urzędnika odpowiedzialnego za kształt infrastruktury rowerowej w mieście. Powinien być on postawiony wysoko – najlepiej jako pełnomocnik prezydenta. Kompleksowe ujęcie tematu roweru wymaga koordynacji działań różnych wydziałów i komórek Urzędu Miasta – odpowiedzialnych za promocję, pozyskiwanie funduszy, planowanie przestrzenne… Także dlatego, żeby mógł z zewnątrz kontrolować pracę zarządów dróg i zieleni. Potoczna nazwa tego stanowiska – oficer rowerowy – to kalka z angielskiego “cycling officer” co oznacza tyle, co “rowerowy urzędnik”.

W zakres obowiązków pełnomocnika powinno wchodzić także ciągłe poszerzanie swoich kompetencji – poprzez uczestnictwo w konferencjach o tematyce rowerowej, kontakt z innymi oficerami w kraju a także poprzez wizyty studyjne.  W infrastrukturze rowerowej ciągle napotyka się na innowacje, a wiele rozwiązań powszechnych na Zachodzie wciąż budzi u nas kontrowersje. Potrzebna jest osoba będąca źródłem wiedzy o infrastrukturze rowerowej dla pozostałych urzędników. Podobne stanowiska z powodzeniem funkcjonują w innych miastach, m.in. w Gdańsku i Warszawie.

Uważamy za zasadne, żeby oficer rowerowy zajął się również kwestią pozostałych niechronionych uczestników ruchu – pieszych, niepełnosprawnych, ale także np. rolkarzy. Ich sytuacja również wymaga wiele zmian.

Wiele osób może się zastanawiać, czy stać nas na tworzenie kolejnego stanowiska w Urzędzie Miasta. Uważamy, że przede wszystkim nie stać nas na wydawanie pieniędzy na złą infrastrukturę rowerową, która nie przyciągnie nowych użytkowników. Marnujemy przez to potencjał, jaki daje rower. Podczas gdy dusimy się w korkach, inne miasta uciekają na rowerze.

 

*Obrazek tego wpisu to tzw. sierżant rowerowy – znak poziomy wskazujący miejsce roweru na jezdni. Zgodnie z zapowiedziami zostanie wprowadzony podczas najbliższych nowelizacji rozporządzeń.

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA!
pit rzeszów