Strefa płatnego parkowania – szansa dla roweru w centrum

Jednym z głównych elementów rewolucji transportowej, jaka czeka Rzeszów, jest strefa płatnego parkowania. Zmiany w organizacji ruchu wprowadzone w ramach tej inwestycji są szansą na stworzenie przestrzeni przyjaznej dla ruchu rowerowego, a także pieszego. Prezentujemy kilka pomysłów.

Przywrócenie strefy płatnego parkowania po 12 latach to duża zmiana w systemie transportowym miasta. Głównym celem SPP jest ograniczenie długoterminowego parkowania, a przez to zwiększenie rotacji samochodów i ułatwienie znalezienia miejsca tym, którzy przyjeżdżają załatwić kilka spraw i odjeżdżają. Oznacza to, że tysiące ludzi pracujących w centrum i dojeżdżających samochodem będzie musiało znaleźć inny sposób na dotarcie do pracy. Miasto powinno takie alternatywy zapewnić.

Zwrócili na to także uwagę sami urzędnicy. W przetargu ogłoszonym niedawno przez Miejska Administrację Targowisk i Parkingów czytamy:

Przedmiotem Projektu jest wzmocnienie infrastruktury transportowej i wprowadzenie rozwiązań gwarantujących istotną poprawę efektywności i atrakcyjności ekologicznego systemu transportu zbiorowego oraz poprawę warunków ruchu pieszego i rowerowego w Rzeszowie, zgodnie z założeniami Zintegrowanego Planu Rozwoju Transportu Publicznego, poprzez: (…)
wprowadzenie strefy ograniczonego parkowania w śródmieściu, co pozwoli
ograniczyć ruch samochodowy w mieście oraz znacznie poprawi warunki ruchu
pieszego i rowerowego w centrum miasta.

(załącznik nr 1, str. 2)

Pokazujemy trzy proste pomysły, jakie można wprowadzić w życie przy okazji wdrażania strefy.

1. Słupki i stojaki rowerowe

Nielegalne parkowanie jest w centrum Rzeszowa prawdziwą plagą. Straż Miejska nie radzi sobie (nie chce?) z tym problemem. Dlatego obowiązkowym elementem przestrzeni ulic powinny być elementy uniemożliwiające parkowanie w miejscach niedozwolonych. Znakomicie w ten sposób sprawdzają się stojaki rowerowe, zwiększając jednocześnie liczbę miejsc postojowych w strefie – tylko że dla rowerów. Stojaki można zamontować przed skrzyżowaniami lub przejściami dla pieszych – blokują możliwość nielegalnego parkowania, a jednocześnie nie ograniczają widoczności tak jak samochody.

2. Uspokojenie ruchu

W Śródmieściu nie ma miejsca na wydzielenie osobnych dróg rowerowych – nie jest to też rozwiązanie optymalne. Zamiast tego należy zaprojektować ulice tak, żeby jazda rowerem po jezdni była bezpieczna i wygodna. W tym celu konieczne jest zmniejszenie prędkości samochodów. Poprawi to także ogólne bezpieczeństwo ruchu, zwłaszcza pieszych. Obszar wewnątrz tzw. I obwodnicy (Piłsudskiego, Targowa, Szopena, Kilara, pl. Śreniawitów, Lisa-Kuli, Cieplińskiego) powinien zostać objęty strefą ograniczenia prędkości do 30 km/h. Wbrew pozorom płynność ruchu zostanie poprawiona, gdyż zostaną zachowane mniejsze odstępy między pojazdami, a przez to zmniejszy hałas i emisja spalin.

Żeby to rozwiązanie było skuteczne, same znaki nie wystarczą. Powinno ono zostać uzupełnione elementami, które wymuszą jazdę z mniejszą prędkością. Najprostszym jest zaprzestanie ustalania pierwszeństwa na skrzyżowaniach za pomocą znaków i wprowadzenie strefy skrzyżowań równorzędnych. W sytuacji, kiedy na każdym skrzyżowaniu potencjalnie będą musieli ustąpić pierwszeństwa, kierujący automatycznie zwolnią. Drugim prostym elementem jest wykorzystanie w tym celu parkujących samochodów. Przeniesienie miejsc postojowych na jezdnię i ustawienie ich naprzemiennie po obu stronach ulicy, tak aby trzeba było omijać je slalomem, skutecznie spowalnia samochody.

3. Rowerem w obie strony

Na niektórych ulicach w Śródmieściu nie zmieszczą się dwa samochody obok siebie, dlatego wprowadzono na nich ruch jednokierunkowy. Nie ma jednak powodu, dla którego to ograniczenie miałoby obejmować także rowery – samochód i rower wyminą się na nich bez problemu. Otwarcie ulic jednokierunkowych dla dwukierunkowego ruchu rowerów skraca odległości do pokonania. Jazda “pod prąd” wbrew pozorom nie jest bardziej niebezpieczna – kierowca i rowerzysta zachowują kontakt wzrokowy.  Jest wręcz przeciwnie – dzięki temu rozwiązaniu otwierają się nowe możliwości ułożenia trasy przejazdu, co pozwala uniknąć ruchliwych skrzyżowań i niebezpiecznych manewrów, przede wszystkim skrętu w lewo (20% wypadków z udziałem rowerzystów i 30% ofiar śmiertelnych).


Wprowadzenie tego rozwiązania jest bardzo proste i tanie, gdyż wystarczy powieszenie tabliczek “nie dotyczy rowerów”. Na ulicach z uspokojonym ruchem nie ma potrzeby malowania oddzielnego pasa.

Liderem w otwieraniu ulic jednokierunkowych dla rowerów jest Gdańsk, gdzie można jeździć rowerem “pod prąd” na 127 ulicach. W zeszłym roku pozytywnie wyróżnił się także Radom, który za jednym razem udostępnił wszystkie ulice jednokierunkowe dla rowerów w obie strony.

logo rowery rzeszów
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA!
pit rzeszów